23. miesiąc życia dziecka – tata raportuje

tata raportuje, miesiąc życia

23. miesiąc życia naszego małego człowieczka za nami! Mówiąc krótko, było stabilnie. Pewnie mógłbym przepisać dużo informacji z poprzedniego, 22. miesiąca, bo po wcześniejszym bardzo intensywnym czasie, teraz jest okres spokojnego rozwoju. Ale do rzeczy.

23. miesiąc życia. Jak było?

Mija kolejny miesiąc życia naszego synka, ale i kolejny nasz miesiąc bycia rodzicem. Chyba właśnie to nasze nabieranie doświadczenia, powoduje, że kolejne miesiące upływają nam w miarę spokojnie. Znamy już swoje dziecko. Wiemy co chce w danym momencie lub jesteśmy w stanie się domyślić, ponieważ coraz lepiej się dogadujemy. Choć wiele z jego słów, nie przypomina tych właściwych, my znamy już ten „unikatowy” język.

Bardzo zauważalną sprawą jest ciągnięcie do innych ludzi i dzieci. Nie ma problemu by został u babci, dziadek jest ulubieńcem a z ciocią i wujkiem też można się pobawić. Również dzieci stały się fajnym kompanem a nie powodem do płaczu i lęku. To spora zmiana, ponieważ ostatnie 3-4 miesiące wyglądały różnie pod tym względem.

"Kombinuj rodzicu!" - czyli sztuka marketingu

Poprzedni miesiąc był podobny, wtedy udawało się przekonać szkraba tekstem „a potem…”. Teraz już tak łatwo nie jest… Dziecko coraz więcej rozumie i jeżeli chce batonika w sklepie, to znaczy że chce batonika. Wie, że to się je a nie rzuca o podłogę i skoro jest tak bardzo świadomy, to robi awanturę gdy nie otrzymuje tego co chce. To właśnie w tym miesiącu, pierwszy raz wyjeżdżaliśmy ze wspomnianego sklepu na „bombie”, czyli z ryczącym od linii kas dzieckiem. Takie uroki rodzicielstwa.

Typowe problemy, przy których negocjacje i kombinacje z naszej strony to tradycja, to głównie przebieranie pieluchy (nie mamy pojęcia dlaczego tak niechętnie idzie się przewinąć) oraz wybór ubrań. Skoro „generał” mówi, że chce pidżamę, sweterek czy spodnie w misie, to mają być misie. Ewentualnie to, co do czego uda się go z problemami przekonać. Ku naszemu zdziwieniu, czasami trafiają argumenty „nie ma innych, bo są w praniu”, tak jakby doskonale wiedział jaka jest zawartość kosza na pranie…

Co zmieniło się w porównaniu do poprzedniego miesiąca?

Niewiele, ponieważ ani my ani synek, nie zrobił rewolucji. Oczywiście nauczył się nowych rzeczy, my „przetestowaliśmy” nowe sytuacje ale traktujemy to jako normalny rozwój. A nawiązując do tego wcześniej wspomnianego obycia nas, jako rodziców, umiemy ten spokój utrzymywać. Największe zmiany zaszły w uzębieniu, ponieważ powitaliśmy aż 3 nowe ząbki.

Witaj placu zabaw!

Mamy takie a nie inne czasy… Pandemia najpierw zamknęła place zabaw, a potem mocno ograniczyła zaufanie do nich. Jednak zdecydowaliśmy się skorzystać z ostatnich ciepłych dni w roku i spróbować puścić naszego brzdąca na placowe drabinki i zjeżdżalnie. Z tą druga atrakcją był już obyty, bo nie raz bawił się na zjeżdżalni u swojego kuzyna, jednak drabinki to już była nowość. Oczywiście wybraliśmy taki plac, gdzie te atrakcje były przygotowane dla najmłodszych dzieci, by i nam i jemu było prościej. Poszło gładko, choć nie każda atrakcja była akceptowana od razu. Niestety nasza pociecha długo nie potrafi bawić się daną rzeczą, dlatego huśtanie to kwestia minuty, zjeżdżalnia to góra dwa zjazdy a drabinki, chyba przez to tylko że nowe, można przejść nawet trzykrotnie. Za to piaskownica jest dla nas ratunkiem, bo w niej potrafi bawić się zdecydowanie dłużej.

Smarkam!

Mieliśmy to szczęście, że synek dużo nam nie chorował. Dlatego też, nie było okazji (i potrzeby) do nauki smarkania. Przyszły jednak chłodniejsze i wilgotniejsze dni, a wtedy z nosa zawsze cieknie, nawet gdy człowiek jest zdrowy. Wykorzystaliśmy okazję i udało się. Oczywiście idealnie nie jest, ale i tak mocno ułatwia to życie, szczególnie że jesień za pasem.

Infografika - 23. miesiąc życia

0 0 vote
Article Rating
To ważne!

Uważasz, że to rzetelnie przygotowany, ciekawy i pomocny wpis – podaj go dalej!

Każdy, nawet najdrobniejszy gest z Waszej strony, którym doceniacie moją pracę strasznie motywuje i daje poczucie, że to co robię ma sens i jest wartościowe. Dlatego jeżeli w jakikolwiek sposób pomogłem Wam swoim blogiem, zachęcam do odwdzięczenia się komentarzem, udostępnieniem czy dołączeniem do społeczności kierunkowo.pl w social mediach. Wpis możesz udostępnić za pomocą poniższych przycisków, gdzie automatycznie zostaniesz przeniesiony do wybranego serwisu.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on whatsapp
WhatsApp

Przypominam również o powiadomieniach email, social mediach: Facebook, twitter, Instagram, gdzie również publikuje wiele ciekawostek, informacji oraz przemyśleń.

Dziękuje, że wpadłeś! Zapraszam częściej:)

zobacz również!

inne wpsiy w kategorii jestem tatą

Cześć, tu Marcin a oto mój blog!  Piszę o moich największych pasjach: podróżach, gotowaniu i byciu tatą.
Więcej o mnie

FACEBOOK

Odkryj życie pełne pasji!
To co robimy?

przepisy dla najmłodszych

Sprawdź przepisy na dane dla najmłodszych! Przejdź do kategorii „przepiśnik„.

urlop z dzieckiem

tu byłem!

Wszystkie opisane miejsca z informacjami dotyczącymi dzieci (sugerowany wiek i dostępność). Przejdź do kategorii „tu byłem„.

Zostań Patronem bloga!

Pomóż w rozwoju bloga symbolicznym 5 zł!

POWIADOMIENIA EMAIL!

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach oraz dowiaduj się o nowościach na kierunkowo.pl wprost na swój adres emial! Bez żadnego spamu?
Dołącz do grona moich stałych czytelników!

.
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x