24. miesiąc życia dziecka – tata raportuje

tata raportuje, miesiąc życia

Do ogromnym dystenem podchodzę do buntu dwulatka, zresztą podobnie mam również z buntem trzylatka ani całą resztą buntów, kryzysów czy skoków rozwojowych. Choć sprawiedliwie muszę przyznać, że niektóre z nich i u mnie się sprawdziły, tylko że pod tymi „popularnymi” hasłami, kryje się po prostu naturalny rozwój dziecka. Właśnie jeden z nich, wkroczył do naszego życia, dlatego właśnie 24. miesiąc życia naszego dziecka to rewolucja! Po okresie spokojnego rozwoju i względnej stabilizacji w poprzednich miesiącach (22. miesiąc, 23. miesiąc), teraz dosłownie dziecko nam podmienili…

24. miesiąc życia. Jak było?

Ciężko… Z w miarę spokojnego dziecka, nagle z naszego brzdąca zrobił się miauczek, płaczek i… buntownik. Czym się to objawia?

Zacznę od ostatniego, czyli buntownika. Znajdziemy go wszędzie, na spacerze (nie tą ścieżką a tamtą, chce na autobusy a nie tramwaje itp.), przy obiedzie (nie chcę tego, najlepiej dać mu nasze), przy zabawie (tato, masz siedzieć na podłodze, bawić się samochodem i kropka), przy ubieraniu (koszulka w misie i koniec, nie ma w misie to będę bez), przewijanie pieluchy (nie i kropka) i jeszcze kilka innych sytuacji. Szczerze powiedziawszy nie ma czynności przy której nie poznamy jego zdania, które zazwyczaj jest inne niż nasze.

Miauczek to wynikowa buntownika, bo gdy nie dostanie tego, o co z początku prosi (albo nie możemy mu tego dać, albo nie wiemy co to jest „psiacia”) uruchamiany jest tryb miauczenia, czyli wymuszanie niemal płaczącym głosem. Miauczenie niepostrzeżenie przechodzi w płacz, kiedy to oczywiście wymuszanie jest poparte płaczem. Taka próba zmiękczenia rodzica i wzięcia go na litość:) Sami to pamiętamy, z własnego dzieciństwa.

Niestety „tryb” płaczka ma jeszcze jedną stronę. Brzdąc potrafi rozpłakać się w 2 sekundy, z trywialnego powodu. Oczywiście równie szybko płacz ustępuje, gdy dziecko dostaje to co chciało lub innego uspokajacza.

"Uwaga! Kryzys!" - co się zmieniło?

Bardzo wiele. Choć lekkie oznaki tego wspomnianego „buntu” pojawiły się miesiąc wcześniej, to teraz do kompletu doszły jeszcze sposoby wymuszania i to bez taryfy ulgowej. Nie ma tego chce, proszę miaucząc, nadal tego nie dostaję – płacz. I tak jak wcześniej jakieś argumenty potrafiły przekonać naszego szkraba, tak teraz już to się prawie nie sprawdza.

Do tego pojawiły się wcześniej nie spotykane problemy z jedzeniem. Mały zrobił się wybredny – „To niedobre, chcę tamto ale tamto też nie powala… Więc nie jem, może później wymuszę jakieś ciastko„. Kolejny problem, którego już dawno nie mieliśmy to zasypianie. Wróciło lulanie, stanie/siedzenie przy łóżeczko, na szczęście nie musimy śpiewać kołysanek.

Z pozytywnych zmian, bo takie też są wspomnę o dwóch. Pierwsza to chętne oglądanie bajek z fabułą a nie tylko piosenek, bez jakiejkolwiek historii. Zawsze to jakaś dodatkowa nauka. No i jeszcze jedna sprawa – pamięć doskonała. Złapaliśmy się na tym, że mały pamięta gdzie wczoraj odłożyliśmy jeden jego resoraków bo na drugi dzień ciągnie nas rano w to miejsce i woła „brum-brum”. Niestety dla nas, pamięta też inne rzeczy – np. schowek na słodkości.

Co zmieniło się w porównaniu do poprzedniego miesiąca?

Dużo opisałem dla Was już odrobinę wyżej. Z rzeczy które warto jeszcze odnotować to np. kaloszowa pasja. Przyszła jesień, zrobiło się mokro, szaro i ponuro ale kalosze, są ratunkiem na spacerach. A że nie zawsze uda się wyjść na spacer, bo czasami po prostu pada lub jest zimno i wieje, to w domu uruchomiliśmy farbki i plastelinę. Oczywiście były już wyciągane z szafy wcześniej ale teraz faktycznie była z nimi zabawa a nie tylko radość z nowych zabawek. Na koniec wspomnę, że mamy już 16 ząbków, czyli o 2 więcej niż miesiąc temu.

Infografika - 24. miesiąc życia

To już 2 lata!

Zwykle mówi się, że zleciało! Ja jednak tak nie powiem, choć czas faktycznie upłynął szybko. Spytacie pewnie dlaczego? Małe dziecko to ogromna przygoda, frajda ale i sporo stresu, nerwów czy bezradności – dosłowna mieszanka wybuchowa i jak do tej pory, najbardziej intensywny czas w moim życiu. Zarówno fizycznie jak i psychicznie.

24. miesiąc życia

Mimo to, dziecko to niesamowita wędrówka, która mocno kształtuje charakter, poglądy i priorytety. Warunek, by tak było jest jeden – musisz być rodzicem na 100%, oczywiście godząc to wszystko ze swoimi obowiązkami jak praca czy pasjami jak wyjazdy. Jednak powiedzmy sobie uczciwie, z pewnych rzeczy trzeba zrezygnować, na inne nie będzie czasu i każda próba zanegowania tych faktów, kończy się źle i dla ciebie i dla twojego dziecka. Dlatego jestem tatą nie tylko na blogu, nie tylko na pokaz ale przede wszystkim na co dzień! A jak bardzo udaje mi się nim być, oceni moje dziecko za kilka lat, dlatego nie chcę tego spieprzyć!

Rodzinka! Kocham Was! – choć na pewno to wiece!

0 0 vote
Article Rating
To ważne!

Uważasz, że to rzetelnie przygotowany, ciekawy i pomocny wpis – podaj go dalej!

Każdy, nawet najdrobniejszy gest z Waszej strony, którym doceniacie moją pracę strasznie motywuje i daje poczucie, że to co robię ma sens i jest wartościowe. Dlatego jeżeli w jakikolwiek sposób pomogłem Wam swoim blogiem, zachęcam do odwdzięczenia się komentarzem, udostępnieniem czy dołączeniem do społeczności kierunkowo.pl w social mediach. Wpis możesz udostępnić za pomocą poniższych przycisków, gdzie automatycznie zostaniesz przeniesiony do wybranego serwisu.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on whatsapp
WhatsApp

Przypominam również o powiadomieniach email, social mediach: Facebook, twitter, Instagram, gdzie również publikuje wiele ciekawostek, informacji oraz przemyśleń.

Dziękuje, że wpadłeś! Zapraszam częściej:)

zobacz również!

inne wpsiy w kategorii jestem tatą

Cześć, tu Marcin a oto mój blog!  Piszę o moich największych pasjach: podróżach, gotowaniu i byciu tatą.
Więcej o mnie

FACEBOOK

Odkryj życie pełne pasji!
To co robimy?

przepisy dla najmłodszych

Sprawdź przepisy na dane dla najmłodszych! Przejdź do kategorii „przepiśnik„.

urlop z dzieckiem

tu byłem!

Wszystkie opisane miejsca z informacjami dotyczącymi dzieci (sugerowany wiek i dostępność). Przejdź do kategorii „tu byłem„.

Zostań Patronem bloga!

Pomóż w rozwoju bloga symbolicznym 5 zł!

POWIADOMIENIA EMAIL!

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach oraz dowiaduj się o nowościach na kierunkowo.pl wprost na swój adres emial! Bez żadnego spamu?
Dołącz do grona moich stałych czytelników!

.
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x