Ile kosztował nas pobyt w Rowach?

plaża w rowach pobyt w rowach

Podsumowałem finansowo już wcześniej nasze wakacje w Lubniewicach (Ile kosztował urlop w Lubniewicach? Czy to były tanie wakacje?). Lekko otworzyło mi to oczy, dlatego postanowiłem kontynuować podsumowania urlopów również pod względem, ile nas kosztują. Czas na sprawdzenie ile kosztował nas pobyt w Rowach! Jesteście ciekawi czy było drogo, czy faktycznie tegoroczne wakacje są drogie? Zapraszam do przeczytania!

Nasz pobyt w Rowach

Krótkie wyjaśnienie, kluczowe do obliczeń

Na wczasy do Rowów pojechaliśmy wyjątkowo w większym składzie, zaproponowaliśmy wyjazd moim rodzicom. Liczyliśmy, że będzie nam łatwiej przede wszystkim z małym, po drugie będziemy mogli pozwolić sobie na nocleg w bardziej wygodnym miejscu bo rodzice pokryją swoją część kosztów i na koniec po prostu spędzimy trochę czasu ze sobą. Dlatego tak naprawdę, koszty powinienem podać na 4 dorosłe osoby i dziecko. Mnie jednak interesowało ile pobyt w Rowach kosztował naszą rodzinę a nie nas wszystkich, dlatego policzyłem koszty na 2 osoby z dzieckiem. O szczegółach napiszę niżej.

Ile kosztował nas pobyt w Rowach?

Tabelki i wykresy są fajne jeżeli chodzi o bardziej ambitne podsumowania. Ja przygotowałem dla Was infografikę, która przedstawia to co najważniejsze!

pobyt w rowach

Pobyt w Rowach - całkowite koszty

1429 zł mniej było na naszym koncie po 6 dobach pobytu w Rowach. Czy to dużo, czy mało? Oceńcie sami! Pamiętajcie, że to kwota za wakacje dla dwójki dorosłych osób i małego dziecka. Oczywiście jest to więcej niż wydaliśmy w Lubniewicach, jednak zarówno miejsce jak i standard był tutaj lepszy. Porównując tą kwotę do ofert zagranicznych wczasów, to za te same pieniądze my wypoczęliśmy całą rodziną a za granicą wystarczyłoby na jedną osobę.

Pobyt w Rowach - koszty na osobę

Dodatkowo kilka przeliczników, by porównywanie wczasów w Rowach z tymi w przyszłości było jeszcze prostsze. Dzięki nim będziemy mogli również dosyć dokładnie określić kwotę, którą musimy odłożyć na kolejny urlop w podobnym standardzie.

Jedna doba naszego pobytu w Rowach średnio kosztowała nas wszystkich 238 zł, czyli wypoczynek jednej osoby przez 1 dobę to kwota 119 zł.

Pobyt w Rowach - ile kosztowało nas zabranie dziecka?

Często słyszę, że dziecko jest drogie a wakacje z dzieckiem, to praktycznie dodatkowe koszty równe zabraniu kolejnej osoby. Stwierdziłem, że to sprawdzę! Nasz brzdąc miał podczas wyjazdu ciut ponad 1,5 roku i na pewno nie należy go traktować jako pełnoprawnego wczasowicza. Dlaczego?

Nocleg dla niego był darmowy, ilość paliwa się nie zwiększyła w związku z jego obecnością w aucie. Tutaj dodatkowych kosztów nie było. Obiadów razem z nami również nie jadł, alkoholu nie dostawał:) Pamiątki kupowaliśmy rodzinnie, on i tak nie przywiązuje do nich większego znaczenia:)

Tak naprawdę koszty malucha dotyczą obiadków dla niego, produktów spożywczych na śniadanie i deserki oraz zabawek, które mu kupiliśmy będąc na wczasach (książeczki za grosze na kiermaszu, „sipka”, łopatka i wiaderko). Do tego goferek na „mieście”, mały lód, soczek itp. Wszystko śrubki…

Wszystko to zsumowałem i dało mi kwotę 105 złotych za cały wyjazd. Mało, bardzo mało! Dlatego zabierajcie swoje pociechy na wczasy i nie wierzcie w mity, że wydacie na nie fortunę. Oczywiście z każdym rokiem, te koszty będą rosnąć, więc im wcześniej tym taniej.

Jak liczyłem koszty?

Nocleg i dojazd

Najbardziej kosztowne pozycje, są zarówno najprostsze do podsumowania. Domek w apartamentach NEMO, kosztował nas na jedną dobę 190 zł. Było to bardzo wygodne miejsce, super przygotowane pod wakacyjny urlop (pisałem o tym we wpisie: NEMO Rowy. To przyjemność tam powczasować!). Kwotę 190 zł zapłaciliśmy za 5 nocy, na ostatnią dostaliśmy rabat i zapłaciliśmy 100 zł. Dobrze się złożyło dla nas, ponieważ w ostatnią noc zostaliśmy już tylko w trójkę, moi rodzice musieli niestety wrócić. Koszty gdy byliśmy w 5-ątkę podzieliłem na pół, zakładając że każda z „rodzin” płaci po 95 zł.

Dojazd i przemieszczanie się po okolicy dały 729 przejechanych kilometrów. 614 km to była droga do Rowów i z powrotem, pozostałe 115 km to były dojazdy do okolicznych atrakcji (Wydma Czołpińska oraz Ustka). Przyjąłem, że koszt przejechania 115 km dzielę na pół, ponieważ jechaliśmy wtedy wszyscy razem, jednym samochodem (padło na auto rodziców). Zatem do obliczeń przyjąłem 671 km, spalanie odczytane w aucie – 6,5 l / 100 km oraz cena paliwa 4,20 zł. Daje to183 zł.

Obiady i jedzenie na "mieście"

Z racji, że i tak musieliśmy lądować w domku na popołudniową drzemkę najmłodszego wczasowicza (12.30 – 14.30, zgodnie z 20. miesiąc życia dziecka – tata raportuje), stwierdziliśmy, że skoro to pora obiadowa to on będzie drzemał a my zjemy. Wykorzystanie czasu i oszczędność w jednym. Przygotowaliśmy z moją mamą kilka obiadów na spółkę a na miejscu tylko je odgrzewaliśmy.

Ja przygotowałem zupę gulaszową oraz spaghetti po bolońsku, a moja mama klasyczne kotlety i gołąbki (wszystkie linki do przepisów w kategorii przepiśnik). Było smacznie, domowo i z rozsądne pieniądze. Po podliczeniu kosztów wykonania tych 4 dań, gdzie każde z nich było przygotowane jako jeden obiad dla 4 osób, wyszło 81 złotych (na dwie osoby). Sam byłem zaskoczony tym wynikiem, dlatego policzyłem to dwukrotnie i nie chciało wyjść inaczej.

Oczywiście skoczyliśmy również na „miasto”. Wjechała tradycyjne rybka (polecamy Smażalnię Ryb u Juliusza w Rowach) za 140 zł na 4 osoby (35 zł na 1 osobę) oraz w ostatnim dniu, gdy zabrakło już domowych obiadów wjechała tzw. „szmatka”, czyli kebab, frytki i frykasy spod wielkiego „M”. Do tego wypad na gofry, lody itp. Sumarycznie jedzenie na „mieście” kosztowało nasze 2 osoby 134 zł.

Zakupy ogólne, prezenty, regionalne wyroby i pamiątki

Śniadania, kolacje jedliśmy również w domku. Dodatkowo w jeden dzień zrobiliśmy grilla. Produkty na wszystkie te posiłki oraz inne niezbędne zakupy na miejscu (napoje, woda, drobne kosmetyki, brykiet itp.) kupowaliśmy głównie w miejscowym Dino. Wszystkie zakupy kosztowały naszą czwórkę (piątkę) 490 zł (245 zł na 2 osoby). Dodatkowo kupiliśmy trochę regionalnego i nie tylko regionalnego alkoholu, prezenty i pamiątki. Suma kosztów tych zakupów na dwie osoby to 401 zł (245+111+45 zł).

Wydatki na dziecko

Pisałem już wcześniej, ze wydatki na naszego brzdąca wyniosły 105 zł. To tak naprawdę dopłata do naszych wczasów, bo on sam nigdzie praktycznie nie był liczony jako osobna osoba. Za 105 złotych, wyżywiliśmy go przez 6 dni (wyjątkowo stosowaliśmy gotowe słoiczki na obiad), musy zamiast standardowych deserów i inne „wygodne” na wczasach frykasy, których na co dzień raczej nie stosujemy. Do tego doliczyłem kupno zabawek i małego co nie co na, gdy poszliśmy do centrum.

Celowo nazwałem to dopłatą, ponieważ dziecko nie generuje kosztów, tych najbardziej wartościowych (nocleg, koszty dojazdu i wyżywienia). Ponosimy je jadąc tylko w dwie osoby, dlatego nie możemy dopisywać ich do dziecka, lub dzielić na troje. Tak naprawdę zabierając dziecko, możemy dopisać do kosztów dwuosobowego wyjazdu kwotę 105 złotych i otrzymujemy kwotę, jaką poniesiemy jadąc w trójkę. Dlatego właśnie nazwałem to dopłatą.

Bilety wstepu

Tutaj sponsorem okazała się pandemia i ograniczenia wprowadzone w związku z nią. Niestety oprócz generowania oszczędności, pandemia uniemożliwiła nam zobaczenie kilku miejsc (np. latarni morskiej w Czołpinie). Tak czy inaczej, albo nie było w ogóle wstępu albo nie były czynne punkty do opłat, choć miejsca były dostępne dla turystów. Tak było np. ze Słowińskim Parkiem Narodowym, gdzie wszystkie punkty biletowe były zamknięte, ale wstęp na teren parku był możliwy.

Podsumowanie. Ile kosztował nas pobyt w Rowach?

1429 złotych za 6 nocy nad polskim morzem na przełomie maja-czerwca, w domku o bardzo dobrym standardzie i z gospodarskim podejściem do wyżywienia. Taka właśnie była cena jaką musieliśmy zapłacić za pobyt w Rowach dla rodziny 2+1. Moim zdaniem to są bardzo dobre i rozsądne pieniądze!

Oczywiście można marudzić, że to tylko Polska, że pogoda niepewna i atrakcje takie sobie. Wszystkie te mity chcę obalić tym blogiem! Polska jest piękna. Wszystkie miejsca, które opisuję w kategorii tu byłem, tylko powinny tego dowodzić. Zresztą cudze chwalimy a swego nie znamy! Na pogodę my nie możemy narzekać bo mieliśmy przez zdecydowaną większość czasu bezchmurne niebo lub tylko niewielkie chmurki. Deszcz przyszedł w dniu wyjazdu, kiedy pakowaliśmy się do samochodu.

Nie był to też „all inclusive”, bo podeszliśmy do tematu wygodnie dla siebie. Zresztą my nie wymagamy od wakacji by nas wszyscy obsługiwali, oczekujemy widoków, wspomnień i niezapomnianych wrażeń oraz chwil. To wszystko dał mi pobyt w Rowach, a do tego nie ogołocił mojego portfela!

0 0 vote
Article Rating

Ile kosztował nas pobyt w Rowach?

Cześć, tu Marcin a oto mój blog!  Piszę o moich największych pasjach: podróżach, gotowaniu i byciu tatą.
Więcej o mnie

FACEBOOK

TO CO ROBIMY?

zobacz również!

najnowsze w kategorii

Przekuj rady w czyny!

zwiedzaj Polskę!

Spakuj walizki i ruszaj w Polskę!

tu byłem!

Nie wiesz jaki kierunek wybrać? Sprawdź miejsca w których byłem! Przejdź do kategorii „tu byłem„.

zawładnij kuchnią!

Na początek proste i szybkie przypisy! Przejdź do kategorii „przepiśnik„.

spodobał się Tobie wpis - udostępnij go na swoim koncie!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

tu byłem!

NEWSLETTER

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach oraz dowiadywać się o nowościach na kierunkowo.pl bez żadnego spamu?
Dołącz do grona moich stałych czytelników!

to ważne!

Uważasz, że to dobry i ciekawy wpis – przekaż go dalej!
Każdy gest z Waszej strony, którym doceniacie moją pracę strasznie motywuje i daje poczucie, że to co robię ma sens!
Jeżeli ciekawi Cię co jeszcze przygotowałem, koniecznie zajrzyj do spisu treści bloga.
Nie zapomnij by zapisać się do newslettera. Polub mnie na Facebook-u i obserwuj na Instagram-ie a nie ominie Cię żaden nowy wpis na blogu.
Inspiruj się, podróżuj, gotuj i żyj pełnią życia!

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x