Miesiąc bez rozpusty! Dołącz do corocznego wyzwania!

#oznaczone:
miesiąc bez rozpusty

Co powiesz na miesiąc bez rozpusty na dokładnie miesiąc przed Świętami Bożego Narodzenia? Ja po raz kolejny mówię „TAK”! Rok temu po raz pierwszy przetestowałem swoją silą wolę i przez miesiąc nie zajadałem się słodyczami, fast food-ami, gotowymi daniami lub słonymi przekąskami. Jak to się skończyło przeczytacie we wpisie, który podsumował poprzedni miesiąc bez rozpusty: Podsumowanie 30 dni bez słodyczy. Jakie wyniki?. Z jakim wynikiem zakończę tegoroczny miesiąc „postu”, pochwalę się Wam pewnie po Świętach! Ale tym wpisem chciałbym przede wszystkim do wyzwania zaprosić Was! Przyłączycie się?

Dlaczego zdecydowałem się na miesiąc bez rozpusty?

Gdybym był szczupły i z sześciopakiem pewnie nawet bym nie pomyślał o jakimś tam wyzwaniu dotyczącym słodyczy. Pewnie wtedy po prostu bym ich nie jadł wcale:) Jednak jestem łasuchem, lubię tak samo gotować jak i jeść, co niestety wiążę się z „brzuszkiem”. Widziałem już w tym roku 85 kg na wadze, niestety dawno temu… Teraz jest trochę więcej tych paskudnych kilogramów, dlatego też motywacja by coś zrzucić jest większa. Dobre nawet i te 1,5 kilograma, które spadły w poprzednim roku!

Miesiąc bez rozpusty - od tego zaczynam

Nie ma się czym chwalić ale by móc porównywać, trzeba swoje „gabaryty” podać na starcie. Źle nie jest, może być lepiej, wstyd niewielki, motywacja duża, bo:

  • na wadze wyskoczyło 90,3 kg,
  • w pasie miarka złączyła się na 97,5 cm.

Miesiąc bez rozpusty - zasady wyzwania

Zasady każdy może sobie określić samemu! To co podam Wam poniżej jest moim spisem zasad, którymi będę się kierował zaglądając do lodówki i szafki przez najbliższy miesiąc. Spisałem i przetestowałem je w poprzednik roku i mogę Was uspokoić, głodować nie trzeba, słodkie też się znajdzie a odstawiając jedno, odkryjecie drugie, co często będzie nowym fajnym doznaniem, które może stanie się od tego czasu częstszym gościem na Waszym stole.

Czas trwania wyzwania

Od 24 listopada do 24 grudnia. Zasada jest prosta – 24 listopada jesz jak chcesz, by godnie pożegnać się z ulubionym, niezdrowym, tuczącym, tłustym… choć cholernie smacznym jedzeniem:( Od 25 listopada – „pościk”, który kończy się podczas wigilijnej kolacji! U mnie pierwszym „słodkim” za miesiąc, będą oczywiście makiełki! Proste? Proste!

Lista zakazanych frykasów

Można byłoby streścić je wszystkie w trzy słowa: słodkie, tłuste, przetworzone. Z tego typu jedzenia przez najbliższy miesiąc rezygnuję! Tak, wiem ogólnie nie powinno się iść jeść lub w najgorszym przypadku mocno ograniczać ale wytłumaczcie to fanom drożdżówek, pączków, cheeseburgerów, coli, frytek i kaw wydawanych pod dużym zielonym szyldem. Sam chętnie zjem pizzę kupioną na telefon czy drożdżówkę z kruszonką z piekarni za rogiem, dlatego rozumiem każdego kto tak jak ja, nie potrafi z nich zrezygnować całkowicie.

By zasady były jasne poniżej lista zakazanych frykasów:

  • słodycze, pod każdą postacią – nie trzeba dodatkowo tłumaczyć,
  • słone przekąski, nawet te najzdrowsze, czyli bye-bye czipsy, paluszki, chrupki niezależnie czyście z pieca czy z oleju,
  • fast-food, każdy!
  • dania gotowe, zarówno mrożone, „świeże” czy do odgrzania. Tak, tak… Wliczają się w to mrożone i niemrożone pizze, pierogi, kanapki, zapiekanki, chińskie, indyjskie i jakiekowliek inne. Sałatki oraz ryby w sosach majonezowych również.
  • słodzone napoje, również „light” – jasne jak słoneczko!
  • słodzone jogurty i napoje na wynos. Pa, pa kawka na mieście (ja i tak nie piję kawy), shake, czy jogurt „owocowy”.
  • dania „instant„, czyli w proszku – również nie trzeba tłumaczyć.

Lista dozwolonych "pocieszycieli"

Jednak by nie skoczyć od razu na tak głęboką wodę, jest też lista małych „grzeszków”, które są dozwolone. Przecież trzeba te zakazane produkty czymś zastąpić, a nie zawsze jest ochota na marchewkę:) Dlatego poniżej dozwolone małe „grzeszki”:

  • bakalie, orzechy i pestki – to nawet nie grzeszki a zdrowy zamiennik!
  • keczup, musztarda, majonez i chrzan – oczywiście z umiarem,
  • przetwory i konserwy rybne oraz mięsne – to już spory „grzech”, ale rybka w puszce, kupiona szynka w słoiku czy gotowy pasztecik, jedzony z umiarem może się na talerzu znaleźć,
  • wędliny i wyroby mięsne – tak wiem, nie za zdrowe ale kiełbaska, paróweczka czy szyneczka, wszystko oczywiście z umiarem, postu nie popsuje!
  • domowe dżemy i przetwory owocowe, są na pewno słodzone ale domowe powidła czy mus owocowy, nie trochę ugasi pragnienie na słodycze,
  • własnej roboty, „lekkie” fast-foody, na przykład tosty, sajgonki czy tortilla – oczywiście raz na „ruski rok”,
  • UMIAR – wskazany, zalecany i dozwolony!

Nie jestem oczywiście sadystą dla samego siebie:) Z piwka i alkoholu nie rezygnuję – na jakimś paliwie trzeba ten miesiąc przejechać:) Choć oczywiście z głową i umiarem!

Zasady na lodówkę!

By nie zapomnieć, co możesz zjeść a co należy omijać przez najbliższy miesiąc, wydrukuj sobie przygotowaną przeze mnie grafikę! U dołu zostawiłem miejsce dla ciebie, gdzie możesz wpisać swoje „gabaryty” na starcie! Z taką instrukcją miesiąc bez rozpusty będzie po prostu łatwiejszy!

miesiąc bez rozpusty

Jak wydrukować? Klikasz na grafice prawym przyciskiem myszy, następnie klikasz „Pokaż obraz” a później dusisz „Ctrl + P” lub wchodzisz w menu główne przeglądarki i klikasz „Drukuj”, dalej „Enter” i gotowe. Nie zapomnij uruchomić drukarki i włożyć papier:)

Jak przetrwać miesiąc bez rozpusty?

Nie jest ciężko! Pamiętam jak było w poprzednim roku, oczywiście były gorsze dni, gdzie czekolada sama mnie wołała ale wtedy wkraczał chwilowy i błyskawiczny trening silnej woli i pokusa odchodziła. Kluczowe jest by gotować samemu. Pomóż sobie i wykorzystuj śmiało mój przepiśnik, gdzie znajdziesz już ponad 100 przepisów! A poza tym, jedź owoce, pij soki 100%, wcinaj bakalie, sięgaj po nabiał i pij dużo wody! A potem to jakoś będzie:)

Powodzenia dla wszystkich, którzy dołączają do wyzwania! Trzymam za Was kciuki! Piszcie w komentarzach jak idzie:)

0 0 vote
Article Rating

Miesiąc bez rozpusty! Dołącz do corocznego wyzwania!

To ważne!

Uważasz, że to rzetelnie przygotowany, ciekawy i pomocny wpis – podaj go dalej!

Każdy, nawet najdrobniejszy gest z Waszej strony, którym doceniacie moją pracę strasznie motywuje i daje poczucie, że to co robię ma sens i jest wartościowe. Dlatego jeżeli w jakikolwiek sposób pomogłem Wam swoim blogiem, zachęcam do odwdzięczenia się komentarzem, udostępnieniem czy dołączeniem do społeczności kierunkowo.pl w social mediach. Wpis możesz udostępnić za pomocą poniższych przycisków, gdzie automatycznie zostaniesz przeniesiony do wybranego serwisu.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on whatsapp
WhatsApp

Przypominam również o powiadomieniach email, social mediach: Facebook, twitter, Instagram, gdzie również publikuje wiele ciekawostek, informacji oraz przemyśleń.

Dziękuje, że wpadłeś! Zapraszam częściej:)

zobacz również!

polecane z kategorii

Cześć, tu Marcin a oto mój blog!  Piszę o moich największych pasjach: podróżach, gotowaniu i byciu tatą.
Więcej o mnie

FACEBOOK

Odkryj życie pełne pasji!
To co robimy?

Przekuj rady w czyny!

zwiedzaj Polskę!

Spakuj walizki i ruszaj w Polskę!

tu byłem!

Nie wiesz jaki kierunek wybrać? Sprawdź miejsca w których byłem! Przejdź do kategorii „tu byłem„.

zawładnij kuchnią!

Na początek proste i szybkie przypisy! Przejdź do kategorii „przepiśnik„.

Zostań Patronem bloga!

Pomóż w rozwoju bloga symbolicznym 5 zł!

POWIADOMIENIA EMAIL!

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach oraz dowiaduj się o nowościach na kierunkowo.pl wprost na swój adres emial! Bez żadnego spamu?
Dołącz do grona moich stałych czytelników!

.
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x